Opis
Byłaś onieśmielona, kiedy podawałem Ci ten malutki bukiecik różnokolorowych kwiatków, kupionych na katowickim rynku. Pomyślałem sobie wtedy, że głupi jestem, bo Ty zasługujesz na wiadro róż. To by dopiero chłopakom z Waszej szkoły gały na wierzch powychodziły. Gdzie oni mają...