Opis
Podjeżdżam do studni i cieszę się na myśl o łyku zimnej wody. Wiadro z grzechotem opada w dół, ale długo pływa po powierzchni i nie chce się zanurzyć. Wreszcie się udaje. Łapczywie pijemy prosto z wiadra końskimi haustami wspaniałą świeżą wodę. Spryskujemy sobie twarze,...