Opis
Dzień zaczynasz od kubka pełnego kawy. Liryka. Poezja poranka. Wąchasz gorący napój, upijasz łyk i rozkoszujesz się każdym kolejnym. Mija pół godziny i powoli zbliżasz się do epiki. Proza życia, codzienność. Kawa nie jest już tak gorąca, jak była, i za chwilę... Nie, tylko nie...